pon 29 maj 2006
Po zimie w niektórych miejscach przejścia dla pieszych kierowcy i piesi odnajdywali z pamięci ( i po znakach pionowych oczywiście). Ale to się zmienia…
Białe pasy, strzałki oraz linie na niektórych ulicach zupełnie poznikały. Brak widocznych linii rozdzielających pasy ruchu był już uciążliwy dla kierowców a czasami wręcz stwarzał zagrożenie. Brak widocznych pasów powodował, że piesi niepewnie wkraczali na jezdnię, nawet tam, gdzie od zawsze było przejście dla pieszych.
Sytuację pogarszała także przedłużająca się zima. Aby odmalować na nowo znaki poziome trzeba było czekać na sprzyjającą aurę. Malowanie ulic odbywa się najczęściej w nocy, po to aby czynność ta była jak najmniej uciążliwa dla kierowców. A w nocy temperatura do niedawna spadała bardzo nisko (czasami w okolice zera), co było przeszkodą dla poprawnego nałożenia farby na jezdniach.
Aura na szczęście się zmieniła i choć o lecie jeszcze mówić nie możemy to jednak świeże pasy cieszą już pieszych i kierowców korzystających z gorzowskich dróg.
Na zdjęciach widać proces malowania pasów przy stacji Statoil. Widać przygotowania oraz sam proces malowania a efekty można oglądać codziennie na naszych drogach.



