Ujawnione przez Danny i pochodzi z
z Prasy[2] Komentarzy
W Głosie Gorzowa przeczytać można o jednym z gorzowskich chodników.
W numerze z 29 kwietnia znajduje się artykuł “WREDNA ZIEMIA NICZYJA”. Zamieszczamy jego fragment:
Ani miasto, ani spółdzielnia nie chcą usunąć krawężnika, który biegnie przez środek chodnika. Bo to by oznaczało wzięcie na siebie winy za złamany bark i ograniczoną ruchomość ręki Teresy Mateckiej. Urzędnikom z obu stron nic nie przeszkadza to, że w każdej chwili na krawężnik mogą się nadziać inni przechodnie…
Przeczytaj cały artykuł na stronie “Głosu Gorzowa“.
Ujawnione przez Danny i pochodzi z
ChodnikiBrak Komentarzy
Witam.
Po Waszych listach widzę, że nie tylko drogi straszą Was swoim stanem. Poniżej zamieszczam więc list (za zgodą autorki), który dostałem, wraz ze zdjęciami, od mieszkanki Gorzowa:
“Opisujecie dziury w jezdni… ostrzegacie przed nimi kierowców…
To bardzo ładne i mile..
Ja chcę zgłosić dziury w chodnikach, wysokie krawezniki, nierówne trasy spacerowe… dla poruszających się z wózkami dziecięcymi… To też jest udręka dla nas, mam kierujących pojadem wózkowym…
W większosci nasze polskie chodniki nie są przystosowane do łatwego i przyjemnego poruszania sie wózkiem. Spacer z własną pociechą, zamiast przynosić radość, staje się męczący a niekiedy niebezpieczny.
Mama Adrianka.
PS. Aby nie być gołosłowną załączam fotki z mojego ostatniego spaceru:”


